- Produkcja cukru w 2025/26 przewyższa popyt, powodując nadwyżkę i odbudowę zapasów.
- Rynek pozostaje zmienny, głównie z powodu polityki i handlu, a nie czynników produkcyjnych.
- Ceny w 2026 roku będą pod presją konkurencji eksporterów, przy braku ryzyka niedoborów.
Rok 2025/26 stanowi punkt zwrotny dla globalnego rynku cukru. Po kilku sezonach, w których rynek funkcjonował pod presją ograniczonej podaży i wysokiej zmienności, obecny sezon przynosi wyraźną poprawę bilansu. Produkcja rośnie szybciej niż konsumpcja, a zapasy globalne odbudowują się po latach spadków. Jednocześnie rynek nie wraca do stanu pełnej równowagi. Zmienność nie znika, lecz przesuwa się z poziomu produkcji w stronę polityki, handlu i relacji z rynkiem energii.
Cukier coraz rzadziej reaguje wyłącznie na wielkość zbiorów. Kluczowe znaczenie mają dziś decyzje dotyczące struktury podaży, tempo eksportu oraz działania administracyjne w największych krajach producenckich i konsumenckich.
Globalna analiza rynku cukru
W sezonie 2025/26 światowa produkcja cukru wzrasta do poziomu 189–190 mln ton, wobec około 182 mln ton w sezonie poprzednim. Globalna konsumpcja szacowana jest na 177–178 mln ton, co oznacza wzrost rzędu 1–1,5% rok do roku, wyraźnie wolniejszy niż tempo przyrostu podaży. W rezultacie globalny bilans wykazuje nadwyżkę produkcji na poziomie 11–12 mln ton.
Efektem tej nadwyżki jest odbudowa zapasów końcowych do poziomu ok. 44–45 mln ton, co stanowi istotną zmianę w porównaniu z sezonami 2022/23 i 2023/24, kiedy globalne zapasy systematycznie malały, zwiększając podatność rynku na szoki pogodowe i logistyczne. Obecny poziom zapasów poprawia bezpieczeństwo fizyczne rynku, ale nie oznacza pełnej neutralizacji ryzyka cenowego.
Kluczowe znaczenie ma bowiem struktura i koncentracja zapasów. Znaczna ich część pozostaje skoncentrowana w krajach produkujących, a nie na rynkach importowych. Oznacza to, że zapasy te nie zawsze są w pełni „płynne” z punktu widzenia handlu międzynarodowego. W praktyce dostępność cukru na rynku światowym w dalszym ciągu zależy od decyzji eksportowych oraz warunków logistycznych, a nie wyłącznie od wolumenu zapasów w ujęciu statystycznym.
Po stronie popytu brak jest czynników, które mogłyby istotnie zmienić trajektorię rynku w krótkim terminie. W krajach rozwiniętych konsumpcja cukru pozostaje stabilna lub lekko spadkowa, pod wpływem zmian preferencji konsumenckich i regulacji zdrowotnych. Wzrost popytu koncentruje się w Azji i Afryce, jednak jego skala nie jest wystarczająca, aby wchłonąć globalną nadwyżkę podaży w jednym sezonie.
Istotnym elementem globalnej równowagi pozostaje relacja rynku cukru z rynkiem energii. Produkcja etanolu z trzciny cukrowej wpływa na efektywną podaż cukru, jednak przy obecnych poziomach produkcji i zapasów mechanizm ten pełni funkcję krótkoterminowej regulacji, a nie czynnika zdolnego do trwałej zmiany struktury bilansu.
Równolegle rośnie znaczenie decyzji administracyjnych. Polityki eksportowe, limity sprzedaży zagranicznej oraz mechanizmy stabilizacji rynków wewnętrznych powodują, że realna dostępność cukru na rynku światowym nie zawsze odzwierciedla potencjał produkcyjny. W rezultacie nawet przy globalnej nadwyżce rynek pozostaje podatny na impulsy polityczne.
Analiza regionalna rynku cukru
Ameryka Łacińska
Ameryka Łacińska pozostaje kluczowym filarem globalnej podaży cukru i głównym źródłem nadwyżki dostępnej na rynku międzynarodowym. W sezonie 2025/26 produkcja cukru w regionie przekracza 60 mln ton, z czego znacząca część przeznaczona jest na eksport. Skala produkcji oraz efektywność kosztowa sprawiają, że region w praktyce wyznacza dolne ograniczenia cen na rynku światowym.
Istotną cechą regionu jest wysoka elastyczność sektora cukrowego. Możliwość przesuwania strumienia surowca pomiędzy cukrem a etanolem powoduje, że podaż cukru może reagować na zmiany relacji cenowych z relatywnie krótkim opóźnieniem. Przy obecnych poziomach produkcji mechanizm ten działa jednak bardziej jako narzędzie stabilizacji krótkoterminowej niż sposób trwałego ograniczania globalnej nadwyżki.
W 2025/26 region pełni również rolę głównego „dostawcy równoważącego” dla rynków deficytowych. Oznacza to, że tempo eksportu z Ameryki Łacińskiej w dużej mierze determinuje dostępność cukru w Europie, Afryce i części Azji. W warunkach wysokiej podaży presja cenowa przenosi się właśnie przez ten kanał, szczególnie w okresach sezonowej kumulacji dostaw.
Azja i region Pacyfiku
Azja odpowiada za ponad 40% globalnej produkcji cukru, a jednocześnie za bardzo dużą część światowej konsumpcji. W sezonie 2025/26 region notuje wyraźną poprawę podaży, co ogranicza zapotrzebowanie importowe i zwiększa potencjał eksportowy wybranych krajów.
Jednocześnie Azja pozostaje regionem najbardziej podatnym na zmiany administracyjne. Decyzje dotyczące zarządzania rynkiem wewnętrznym, poziomu eksportu oraz wykorzystania surowca powodują, że realny wpływ regionu na rynek światowy może zmieniać się istotnie z sezonu na sezon. W praktyce oznacza to, że Azja bywa zarówno stabilizatorem, jak i źródłem nagłych napięć handlowych.
Z punktu widzenia globalnego bilansu kluczowe znaczenie ma to, czy region funkcjonuje jako eksporter netto, czy raczej absorbuje nadwyżki z innych części świata. W sezonach o wysokiej produkcji Azja ogranicza import, co wzmacnia presję cenową na rynku światowym. W sezonach słabszych – szybki powrót na rynek importowy potrafi istotnie zmienić sentyment rynkowy.
Europa
Europa pozostaje regionem strukturalnie tracącym znaczenie po stronie podaży. Produkcja cukru w sezonie 2025/26 spada do około 15–16 mln ton, wobec poziomów przekraczających 17 mln ton w poprzednich sezonach. Redukcja areału buraków cukrowych, presja kosztowa oraz wymogi regulacyjne ograniczają konkurencyjność europejskiego sektora.
W efekcie Europa coraz wyraźniej funkcjonuje jako rynek importowy, wrażliwy na ceny światowe i dostępność surowca z zewnątrz. Przy wysokiej podaży globalnej poprawia to bezpieczeństwo zaopatrzenia, ale jednocześnie zwiększa presję na lokalnych producentów, których marże pozostają pod stałą presją.
Z perspektywy handlu międzynarodowego Europa pełni dziś rolę „odbiorcy nadwyżek”. W okresach niskich cen globalnych region staje się naturalnym kierunkiem absorpcji cukru, co ogranicza możliwość odbicia cen na rynku światowym. Jednocześnie zwiększa to długoterminowe ryzyko dalszego kurczenia się europejskiej bazy produkcyjnej.
Afryka
Afryka pozostaje regionem o stosunkowo niskiej produkcji, poniżej 10% globalnej podaży, ale o dynamicznie rosnącym popycie. Wzrost populacji, urbanizacja i zmiany struktury konsumpcji powodują, że wiele krajów regionu pozostaje importerami netto cukru.
W warunkach wysokiej podaży globalnej Afryka korzysta z większej dostępności surowca i relatywnie atrakcyjnych cen. Jednocześnie region pozostaje silnie wrażliwy na czynniki pozarynkowe: kursy walut, koszty frachtu, dostęp do finansowania oraz stabilność polityczną.
Z punktu widzenia globalnego bilansu Afryka pełni rolę stopniowego „absorbera nadwyżek”, jednak proces ten jest nierównomierny i podatny na zakłócenia. Oznacza to, że nawet przy globalnej nadwyżce lokalne rynki afrykańskie mogą okresowo doświadczać napięć podażowych.
funkcjonuje jako eksporter netto, czy raczej absorbuje nadwyżki z innych części świata. W sezonach o wysokiej produkcji Azja ogranicza import, co wzmacnia presję cenową na rynku światowym. W sezonach słabszych – szybki powrót na rynek importowy potrafi istotnie zmienić sentyment rynkowy.
Europa
Europa pozostaje regionem strukturalnie tracącym znaczenie po stronie podaży. Produkcja cukru w sezonie 2025/26 spada do około 15–16 mln ton, wobec poziomów przekraczających 17 mln ton w poprzednich sezonach. Redukcja areału buraków cukrowych, presja kosztowa oraz wymogi regulacyjne ograniczają konkurencyjność europejskiego sektora.
W efekcie Europa coraz wyraźniej funkcjonuje jako rynek importowy, wrażliwy na ceny światowe i dostępność surowca z zewnątrz. Przy wysokiej podaży globalnej poprawia to bezpieczeństwo zaopatrzenia, ale jednocześnie zwiększa presję na lokalnych producentów, których marże pozostają pod stałą presją.
Z perspektywy handlu międzynarodowego Europa pełni dziś rolę „odbiorcy nadwyżek”. W okresach niskich cen globalnych region staje się naturalnym kierunkiem absorpcji cukru, co ogranicza możliwość odbicia cen na rynku światowym. Jednocześnie zwiększa to długoterminowe ryzyko dalszego kurczenia się europejskiej bazy produkcyjnej.
Afryka
Afryka pozostaje regionem o stosunkowo niskiej produkcji, poniżej 10% globalnej podaży, ale o dynamicznie rosnącym popycie. Wzrost populacji, urbanizacja i zmiany struktury konsumpcji powodują, że wiele krajów regionu pozostaje importerami netto cukru.
W warunkach wysokiej podaży globalnej Afryka korzysta z większej dostępności surowca i relatywnie atrakcyjnych cen. Jednocześnie region pozostaje silnie wrażliwy na czynniki pozarynkowe: kursy walut, koszty frachtu, dostęp do finansowania oraz stabilność polityczną.
Z punktu widzenia globalnego bilansu Afryka pełni rolę stopniowego „absorbera nadwyżek”, jednak proces ten jest nierównomierny i podatny na zakłócenia. Oznacza to, że nawet przy globalnej nadwyżce lokalne rynki afrykańskie mogą okresowo doświadczać napięć podażowych.
Ameryka Północna
Rynek cukru w Ameryce Północnej funkcjonuje w ramach silnie regulowanego systemu, w którym bilans kształtowany jest przede wszystkim przez politykę handlową, a nie przez mechanizmy rynkowe. Produkcja krajowa, import i ceny wewnętrzne są w dużej mierze stabilizowane administracyjnie.
Wysoka podaż globalna wywiera presję na otoczenie cenowe, jednak jej bezpośredni wpływ na rynek północnoamerykański jest ograniczony. Region ten pozostaje relatywnie odizolowany od krótkoterminowych wahań rynku światowego, co zmniejsza jego rolę jako czynnika równoważącego globalny bilans.
Z perspektywy globalnej Ameryka Północna pełni raczej funkcję stabilnego, przewidywalnego odbiorcy niż aktywnego uczestnika gry podażowej.
Trendy i prognozy na 2026 rok
W 2026 roku globalny rynek cukru pozostanie w warunkach nadwyżki podaży, a wysoki poziom produkcji i zapasów zapewni bardzo dobrą dostępność fizyczną surowca. Przy umiarkowanym wzroście konsumpcji redukcja nadwyżki będzie procesem rozłożonym w czasie i nie doprowadzi do istotnego zacieśnienia rynku w krótkim terminie.
W takich warunkach ceny cukru będą kształtowane przede wszystkim przez handel i bieżącą dostępność surowca, a nie przez zmiany rocznych bilansów. Rynek pozostanie relatywnie płaski cenowo, a ewentualne ruchy cenowe będą wynikały głównie z krótkoterminowych czynników handlowych i logistycznych, a nie z trwałych niedoborów.
Wpływ cen energii na poziom podaży cukru w 2026 roku pozostanie ograniczony. Przy bardzo wysokiej dostępności surowca oraz odbudowanych zapasach globalnych zmiany kosztów energii nie będą czynnikiem zdolnym do realnego ograniczenia podaży ani do zmiany kierunku rynku.
W 2026 roku ceny cukru będą w większym stopniu zależne od konkurencji między eksporterami oraz momentu sprzedaży niż od realnego ryzyka niedoborów. Rynek stanie się szczególnie wrażliwy na sytuacje, w których duże wolumeny trafiają na rynek w tym samym czasie, co może okresowo wywierać presję na ceny, nawet przy stabilnym bilansie rocznym.
Po stronie popytu brak jest sygnałów, które mogłyby istotnie zmienić strukturę rynku. Konsumpcja będzie rosła stopniowo, głównie w krajach rozwijających się, jednak jej tempo nie będzie wystarczające, aby w krótkim terminie wchłonąć globalną nadwyżkę podaży.
Global Reports from Foodcom S.A.
Ciekawi Cię, co będzie dalej z cukrem? Odkryj najnowsze trendy i spostrzeżenia, które będą kształtować kolejne miesiące 2026 roku. Odwiedź nasz blog, ponieważ regularnie aktualizujemy nasze globalne raporty. Bądź na bieżąco z Foodcom S.A.
![Przegląd rynku cukru w 2026 [Global Report] Przegląd rynku cukru w 2026 [Global Report]](https://foodcom.pl/wp-content/uploads/2024/07/global-report-sugar-1.png)

