- Długotrwała susza wyraźnie zwiększyła produkcję soli w Indonezji.
- W regionie Cirebon zbiory wzrosły z kilkudziesięciu do niemal 600 ton.
- Sucha pogoda może utrzymać się do października, co sprzyja dalszej produkcji.
- Te same warunki powodują jednak coraz większe trudności w rolnictwie i zwiększają zagrożenie pożarowe.
Susza tworzy idealne warunki na polach solnych
Dla większości rolników brak deszczu oznacza poważny problem. Na indonezyjskich polach solnych sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Utrzymujące się wysokie temperatury i długie okresy bez opadów przyspieszają odparowywanie wody morskiej, dzięki czemu sól można zbierać szybciej i w większych ilościach.
Szczególnie dobrze widać to w regionie Cirebon na Jawie Zachodniej. W lipcu lokalna produkcja sięgnęła niemal 600 ton, podczas gdy rok wcześniej wynosiła zaledwie 25–30 ton. Nawet krótkie opady mogą obniżyć jakość soli i przerwać proces jej wytwarzania, dlatego obecna pogoda jest dla producentów wyjątkowo korzystna. Jeśli susza potrwa do października, tegoroczny sezon może okazać się jednym z najlepszych od lat.
Korzyści dla jednej branży, straty dla drugiej
Dobra sytuacja producentów soli mocno kontrastuje z problemami, z jakimi mierzy się indonezyjskie rolnictwo. Przedłużająca się pora sucha utrudnia planowanie zasiewów, ogranicza dostęp do wody i zwiększa ryzyko strat w uprawach. Służby meteorologiczne zalecają rolnikom dostosowanie terminów prac polowych do nowych warunków.
Sucha pogoda zwiększa również zagrożenie pożarami. W wielu częściach kraju rośnie liczba ognisk, a skutki El Niño stają się coraz bardziej widoczne. Dla producentów soli oznacza to szansę na większe zbiory i odbudowę zapasów, ale dla pozostałej części rolnictwa ten sam układ pogodowy staje się coraz poważniejszym obciążeniem.

