Zapoznaj się z wybranymi najważniejszymi wiadomościami z branż na całym świecie. Rzuć okiem na aktualne problemy na rynku produktów pochodzenia roślinnego, w tym na utrzymujące się niedobory produktów. Dowiedz się, czego można się spodziewać w branży paszowej, a także jakie są dalsze skutki globalnego lockdownu z 2020 roku. Czytaj dalej nasz artykuł, aby poznać szczegóły i inne kluczowe wiadomości
Produkcja mleka w Nowej Zelandii ma spaść do najniższego poziomu od prawie dziesięciu lat.
Oczekuje się, że produkcja mleka w Nowej Zelandii spadnie w 2022 r. z powodu utrzymującej się suszy w kluczowych regionach produkcyjnych, a także innych bieżących problemów, takich jak wysokie ceny pasz i niedobory siły roboczej. Produkcja mleka w pierwszym kwartale bieżącego roku była o sześć procent niższa niż rok wcześniej. Ostatecznie osiągnęła najniższy poziom w pierwszym kwartale od 2013 roku – spadek ten nastąpił pomimo rekordowo wysokich cen produktów mlecznych. W związku z mniejszą podażą mleka przewiduje się, że eksport nowozelandzkiego odtłuszczonego mleka w proszku (FCMP) spadnie najbardziej spośród głównych przetworzonych produktów mlecznych. Z drugiej strony, choć oczekuje się pogorszenia wyników eksportu sera, sprzedaż zarówno odtłuszczonego mleka w proszku, jak i masła ma wzrosnąć. Nie powinny one jednak osiągnąć nadmiernie wysokich poziomów.
Aktualne prognozy dla Nowej Zelandii na rok 2022 wskazują, że produkcja mleka spadnie do poziomu zbliżonego do tego z 2017 r., co również nie jest optymistyczną perspektywą dla lokalnego przemysłu. Fakt, że produkcja mleka osiągnęła rekordowy poziom w pierwszym kwartale 2021 r., może również wyjaśniać skalę zjawiska, które obecnie obserwujemy.
Możliwe złagodzenie sytuacji w USA w związku z niedoborem mleka dla niemowląt
Amerykańska Federalna Administracja Bezpieczeństwa Przewoźników Samochodowych (FMCSA) ogłosiła w poniedziałek, że wydaje krajową deklarację stanu wyjątkowego w celu zawieszenia wymogów dotyczących czasu pracy kierowców pojazdów użytkowych przewożących składniki i opakowania do preparatów dla niemowląt. Nakaz ten został wydany w następstwie wycofania produktu z rynku przez zakład wiodącego producenta preparatów dla niemowląt w regionie. Dochodzenie ujawniło jeden z największych niedoborów preparatów dla niemowląt w najnowszej historii.
Osobna deklaracja, wydana po raz pierwszy w marcu 2020 r. i dotycząca problemów transportowych związanych z pandemią COVID-19, była wielokrotnie przedłużana i obejmuje już również preparaty dla niemowląt. Obowiązywanie tego zarządzenia ma obecnie wygasnąć 31 maja.
W celu poprawy tej krytycznej sytuacji wprowadzono w życie ustawę rządu Stanów Zjednoczonych, a później w niedzielę (22.05) w jednym z głównych miast Stanów Zjednoczonych wylądował samolot transportowy z Europy z pierwszą dostawą preparatów dla niemowląt.
Ponadto przedstawiciele firmy Danone poinformowali o podwojeniu dostaw niektórych rodzajów preparatów do Stanów Zjednoczonych. Inny czołowy producent oświadczył, że współpracuje z administracją amerykańską nad sposobami zwiększenia podaży preparatów dla niemowląt, w tym nad zatwierdzeniem dostaw tego produktu z Meksyku.
Dalsze problemy związane z dostawami pszenicy
W poniedziałek ceny pszenicy na rynkach światowych gwałtownie wzrosły w wyniku wprowadzenia przez Indie zakazu eksportu. Rząd stwierdził, że musi „zabezpieczyć krajowe dostawy w obliczu fal upałów, które zagrażają plonom”. Zakaz spowodował zablokowanie prawie dwóch milionów ton zboża w indyjskich portach, co może narazić całą branżę na znaczne straty. Rząd zagroził dalszym ograniczaniem światowych dostaw pszenicy, które i tak są już nadwyrężone przez wojnę na Ukrainie. Kontrakty terminowe na pszenicę w USA i Europie wzrosły o prawie sześć procent, a światowy benchmark w Chicago osiągnął wcześniej dzienny limit. Co więcej, ceny w Paryżu zbliżają się do historycznych maksimów.
Jak zapobiegać rozprzestrzenianiu się pomoru świń
Niepewność w branży paszowej jest dominującym tematem. Obawy dotyczące globalnego łańcucha dostaw, spowodowane trwającymi problemami politycznymi i skutkami pandemii koronawirusa, powodują wiele wyzwań. Oprócz wysokich kosztów produkcji i transportu, trudnych warunków handlowych oraz niedoborów siły roboczej, dodatkową presję wywiera dążenie do ograniczenia stosowania antybiotyków i tlenku cynku, a także zwiększone wymagania w zakresie bezpieczeństwa biologicznego.
Hodowcy trzody chlewnej na całej półkuli wschodniej od dawna zmagają się z powstrzymaniem i wyeliminowaniem wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF) w swoich stadach krajowych, osiągając jedynie ograniczone sukcesy. Ta śmiertelna i wysoce zakaźna choroba nie dotarła jeszcze do Ameryki Północnej, jednak eksperci obawiają się jej wybuchu ze względu na status krajów dotkniętych epidemią, jakim cieszą się Portoryko i Dominikana. Eksperci twierdzą, że „nie jest to kwestia tego, czy, ale kiedy”. Dlatego też, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się ASF w Stanach Zjednoczonych, firma United Animal Health przygotowała kwestionariusz bezpieczeństwa dla amerykańskich hodowców, mający na celu wykluczenie jakiejkolwiek możliwości rozprzestrzenienia się choroby.
Opóźnienia w dostawach aminokwasów
Eksperci twierdzą, że polityka „zero COVID” chińskiego rządu wpłynie na koszty frachtu i przyspieszy globalną inflację. Jest to jeden z wielu negatywnych czynników, które powodują, że gospodarka wymyka się spod kontroli. Stawki za kontenery i dostępność statków mogą również wpływać na ogólny koszt handlu produktami dodatków paszowych o niskiej marży na kilogram, które często są importowane w dużych ilościach. Na przykład trasy transportowe z Chin do Europy są często wykorzystywane do importu produkowanej w Chinach lizyny, treoniny i innych dodatków paszowych do Europy, ponieważ produkty te charakteryzują się stosunkowo niską ceną za kilogram. Transport tych dodatków paszowych może trwać nawet kilka miesięcy.


