Wywiad można również przeczytać po angielsku: kliknij tutaj!

 image

Cześć Łukasz! Opowiedz nam coś o sobie. 

Z branżą związany jestem od 2008 roku. Pierwsze kroki stawiałem w dziale eksportu w jednej z największych polskich mleczarni. Następnie pracowałem w holenderskiej firmie handlowej na stanowisku Business Developer. Od sześciu lat pracuję z powodzeniem w Foodcom S.A. Od 3 lat jako Partner, co  znacznie zmieniło zakres obowiązków, który obecnie obejmuje handel, rozwój kolejnych departamentów  oraz prowadzenie i szkolenie nowych pracowników.

 

Jakimi rynkami się zajmujesz?

Obecnie obszar moich działań obejmuje rynki byłego bloku wschodniego: Rumunia, Bułgaria, Węgry. Zajmuję się również wybranymi kontrahentami z Holandii, Francji, czy Belgii.

 

Czym charakteryzują się Twoje rynki?

Charakterystyka poszczególnych rynków, a szczególnie krajów z południowego wschodu Europy  jest bardzo trudna i zależna od czynników makroekonomicznych. Ogólne trendy wyznaczane są poziomem zasobności portfela przeciętnego obywatela, a na to jak wiadomo, w obecnej sytuacji wpływa głównie panująca pandemia Covid-19. Dużym zainteresowaniem cieszą się mleko w płynie, mleko odtłuszczone, sery analogowe, masło, sery dojrzewające oraz produkty do dalszego przerobu.  

Jeżeli chodzi o kraje Europy Zachodniej, będą to produkty takie jak masło, AMF, proszki serwatkowe i koncentraty mleczne.

 

marcin jozwiak kGoPcmpPT7c unsplashCo stanowi największe wyzwanie na tych rynkach?

Największy problem rynków wschodnich stanowi cena oraz koszt transportu produktów pozyskiwanych głównie z Europy Centralnej i Zachodniej. Sprostanie oczekiwaniom cenowym i jakościowym, często związane jest z podejmowaniem ryzyka zakupowego dużo wcześniej przed planowaną sprzedażą do klienta docelowego w Rumunii, Bułgarii czy na Węgrzech. 

 

Tego typu działania w dużym stopniu obarczone są nie tylko ryzykiem transakcyjnym, ale również mrożeniem kapitału na dłuższe okresy czasu. Dużą przeszkodę stanowią także przyznawane limity kredytowe, które w dużej mierze ograniczają lub uniemożliwiają nawiązanie relatywnie bezpiecznej relacji handlowej.

 

A jeśli chodzi o Europę Zachodnią?

Stawia przed nami zupełnie inne wyzwania. To rynek, który w dużym stopniu wyznacza trendy cenowe dla reszty Europy. Produkcja europejska jest mocno powiązana z eksportem i analogicznie odzwierciedla zapotrzebowanie na poszczególne surowce z branży mleczarskiej. Nasz zakup lub sprzedaż produktów bardzo często poprzedzony jest głęboką analizą rynkową, nie tylko w Europie, ale na Świecie.

 

stijn te strake UdhpcfImQ9Y unsplash

Jakie są Twoje przewidywania na przyszłość?

Branża mleczarska stawia przed nami coraz większe wyzwanie związane nie tylko z oczekiwaniami naszych klientów, ale także szybkością reakcji i umiejętnością adaptacji w nieustanie zmieniających się realiach światowych. Sukcesy będą odnosić ci, którzy bardzo szybko zareagują na potrzeby rynku i wyjdą z najlepszym rozwiązaniem, produktem spełniającym zarówno oczekiwania cenowe, jakościowe jak i funkcyjne.